12 listopada

zabić bogów, czyli ŻYCIE NA TWOICH ZASADACH



MARZENIA.
Na pewno wiesz, jak to z nimi jest.



Starasz się tak mocno.
Próbujesz wciąż i na nowo.
Chcesz coś zmienić i działasz w tym kierunku.
Wierzysz, że ci się uda, ale...

Tak właściwie to chyba nie ma sensu.
Przecież ostatecznie się nie uda.
Podchodziłeś do tego już tyle razy.
I tak znajdą się tacy, którzy będą lepsi.

No i już sam nie wiesz...

Miotasz się. 
Zmieniać czy nie zmieniać? 
Walczyć czy odpuścić? 
Życie jest takie ciężkie...!!!
To niesprawiedliweeeeeeeeeeeeee...

Nieważne, czy jesteś młody czy stary. 
Czy dopiero zaczynasz czy już próbowałeś. 
Czy twoje cele są wielkie czy małe. 

Nie ma człowieka, który by nie marzył.
Nawet najwięksi pesymiści i zatwardziali realiści.
Marzymy wszyscy i o różnych rzeczach.
Większość z nas dlatego, że NIE CZUJE SIĘ SZCZĘŚLIWYM w miejscu, w którym aktualnie się znajduje. Podkreślam: większość, nie wszyscy. A kim są owi "nie wszyscy"? To ci, którzy, tak jak ja, ZABILI BOGÓW. Rozkuli kajdany i żyją na własnych zasadach. 

Wiesz, o co mi chodzi?
Mówiąc "bogowie" mam na myśli to, co Tobą, mój Przyjacielu, steruje; to, czego nie jesteś świadomy, a co wpływa na dosłownie KAŻDĄ twoją decyzję. Od tego, jakie jedzenie wkładasz do ust, przez rodzaj ulubionej muzyki, po spełnianie marzeń właśnie. Bo kiedy myślisz "ja", "moje wybory", "ja pomyślałem", "moje emocje"... Prawdopodobnie nie zdajesz sobie sprawy, ile z tych rzeczy rzeczywiście pochodzi od Ciebie, prosto z Twojej Duszy lub Serca, ile z tego jest efektem pracy ŚWIADOMEGO umysłu... a ile jest DZIEŁEM BOGÓW... 

Chcesz wiedzieć, kim oni są? O tym, co udało mi się ustalić na własnym przykładzie, będzie w następnym poście. Na razie pytam raz jeszcze: CZY JESTEŚ GOTOWY ZABIĆ SWOICH BOGÓW? Czy jesteś gotowy zacząć ŻYĆ NA WŁASNYCH ZASADACH? 

Powiem Ci tak, Przyjacielu.
Możesz wszystko. I tylko od ciebie zależy, czym to "wszystko" będzie.
Możesz być bogaty. Mieć doskonale prosperującą działalność. Możesz zostać światowej sławy muzykiem. Ale możesz być też nauczycielem. Możesz rzucić studia i iść do pracy albo wyjechać w podróż dookoła świata. Albo możesz te studia ukończyć i, nie wiem, iść na kolejny kierunek albo znaleźć pracę w tej dziedzinie. Albo otworzyć piekarnię. Możesz opuścić rodzinę i wyjechać za granicę. Możesz zostać. Żyć w mieście albo na wsi. Przeprowadzać się co pięć lat albo całe życie mieszkać w tym samym domu. Możesz codziennie godzinami oglądać seriale ze swoim jedynym przyjacielem. Albo w tym samym czasie chodzić z ekipą po górach. Możesz być pustelnikiem, samotnikiem - możesz być imprezowiczem, duszą towarzystwa...
Jesteś WOLNYM człowiekiem. Zasługujesz na Szczęście! Nie musisz podlegać żadnym bogom!

I wierz mi lub nie, ale naprawdę nie będziesz potrzebował wiele, aby to Szczęście odnaleźć. Tak, tak, odnaleźć - bo masz je w sobie;-)


Wieśniara 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

TOP