12 grudnia

nie jesteś sam!



Jeśli Ty też...
stoisz w miejscu
czujesz się bezradny
masz wrażenie, że życie przelatuje ci przed oczami
wpadłeś w błędne koło rutyny
najchętniej rzuciłbyś to wszystko
wściekasz się, że nie potrafisz wykorzystać danego ci czasu
nie masz pomysłu na siebie
nienawidzisz swojej pracy czy studiów
wszystko cię wkurza albo smuci
brakuje Ci już sił na to wszystko...

NO TO WITAJ W KLUBIE :)

Wiesz, w gruncie rzeczy wszyscy jesteśmy tacy sami.
Bogaci, biedni, młodzi, starzy, kobiety i mężczyźni...
Nawet tak zwani ludzie sukcesu, których tak podziwiamy.
To tylko wygląda tak ładnie na zewnątrz.

Bo tak naprawdę to przecież wszyscy mamy problemy.
To nas łączy.
Problemy, problemiki i wielkie potworzaste problemiska.
Kłopoty zdrowotne, finansowe i w związkach.
I malutcy my, wciśnięci gdzieś pomiędzy czarną dziurę a wodospad łez.
W oczekiwaniu na to, aż nareszcie będzie idealnie...


Przykro mi.
Nigdy nie będzie idealnie.
Zawsze coś będzie cię uwierać.
Nawet, kiedy będzie wydało się, że w końcu,
że tym razem na pewno,
że teraz już z górki,
że już to czujesz...

A Życie uśmiechnie się przewrotnie i da Ci pstryczka w nos, ta dam!

I zacznie się od nowa...
Myślenie, co zrobiłeś źle,
kombinowanie, jak to naprawić,
snucie wielkich planów,
spisywanie listy oczekiwań,
walka z rzeczywistością...

A ja jestem ciekawa, co to właściwie znaczy "idealnie"...?
Bez problemów?
Na bogato?
Z trofeum w ręce?
Sława, uznanie?

... a może w życiu wcale nie chodzi o to, żeby było idealnie?
... może coś takiego w ogóle nie istnieje...?

Bo wiesz.
Możesz się spinać, buntować i pluć na wszystkich.
Narzekać, jak to ci źle i niedobrze i najgorzej.
Tupnąć nóżką i się popłakać.
Twój powód może być błahy albo całkiem poważny.
Co za różnica.
TO NIC NIE ZMIENI.

Wszystko zaczyna się chyba od tego,
że negujemy nieprzyjemne emocje i doświadczenia.
A właśnie, że dobrze jest czasem
pocierpieć
potęsknić
popłakać.
MASZ PRAWO złapać doła, gorzej się czuć.
Pozwól sobie na słabość.
Nie musisz walczyć z życiem.
Tak, ono kopie w tyłek, a my nic nie możemy z tym zrobić...

...ale z drugiej strony:
Gdyby nie ten kopniak - kto z nas miałby motywację do,
bo ja wiem...
CZEGOKOLWIEK???

...więc jeśli Ty też...

To wiedz, że NIE JESTEŚ SAM.
Bo my wszyscy tak samo.
Bo nie jest łatwo i kolorowo.
Ale kto powiedział, że to jest potrzebne do szczęścia?! :)

Ciesz się z małych rzeczy.
Nie przejmuj się gorszymi dniami,
bo one będą się zdarzać, raz częściej, raz rzadziej.
Doceń to, co masz.
Pielęgnuj związki.
Odpuść wszystkie pierdoły i drobnostki.

A jeśli nie podoba Ci się miejsce, w którym jesteś teraz...
Ponarzekaj sobie jeszcze przez pięć minut,
ale potem - RUSZAJ Z KOPYTA.
Nie odkładaj tego do jutra.
Zacznij już dzisiaj.
Zaakceptuj to, w jakim punkcie znajdujesz się w tym momencie,
pogódź się z tym wszystkim, co Ci nie pasuje...
I po prostu zdecyduj, co chcesz z tym zrobić.
Zostajesz, czy wyruszasz w drogę...?

Pamiętaj, że NIE JESTEŚ SAM.
Wszyscy jesteśmy Poszukiwaczami.
Czasem błądzimy, tracimy kurs,
nie możemy wdrapać się na górę...
Ale IDZIEMY DALEJ. Przemy do przodu.

Ty i ja. RAZEM.
Aby w końcu zrozumieć, że
NIE MUSI BYĆ IDEALNIE, ABY BYŁO SZCZĘŚLIWIE :)


1 komentarz:

  1. Czytając zastanawiam się skąd tak młoda osoba wie tyle o życiu.Wspaniale,że są takie osoby które nie wstydzą się pisać co myślą i czują.To prawda cierpienie towarzyszy nam na co dzień,czasami upadamy,mamy doła. Szukasz właściwej drogi a tak naprawdę całe życie jesteśmy zmuszeni do stawania na skrzyżowaniu i dokonywania wyboru.Myślę,że zawsze trzeba kierować się jednocześnie rozsądkiem i sercem inaczej będziemy cierpieć.

    OdpowiedzUsuń

TOP